KRK.TV

niezależna telewizja internetowa – portal informacyjny

Nowy YouTube, tyle że polski – BanBye już na chodzie?

Polski Facebook (Albicla) doczekał się właśnie rodzeństwa w postaci BanBye’a – swoistej odpowiedzi na imperialistyczne zakusy YouTube’a. Do sieci trafiają pierwsze materiały prezentujące, to jak działa BanBye; każdy z nas – szarych zjadaczy mainstreamowego chleba – może natomiast na własnej skórze przekonać się o tym zostając członkiem Klubu Wolnym Mediów i współ-sponsorując projekt (uwaga: minimum 20zł). I choć pozbawiona moderacji Albicla stanowi poniekąd synonim „sosu własnego”: trollowania, na wskroś „polskiego” śmieszkowania i monotematyczości – niezrażeni tym twórcy BanBye’a prą przed siebie. 

Prototyp serwisu pokazał za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych Dariusz Matecki: przewodniczący Solidarnej Polski na Pomorzu Zachodnim, radny Szczecina i prezes Fundacji o nazwie Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu. Pan Matecki jakiś czas temu opowiedział o pomyśle w telewizji internetowej wRealu24. To właśnie między innymi twórcy wspomnianej telewizji internetowej stoją za powstaniem portalu BanBye, zwłaszcza zaś Marcin Rola, który w grudniu 2020 roku, za pośrednictwem Twittera, tak oto wypowiadała się o YouTube’owej cenzurze: „PILNE! YouTube zablokował Telewizję wRealu24 UWAGA za program, w którym to Polacy dzwonią do nas NA ŻYWO i wyrażają swoje opinie. W Polsce jak widać nie ma żadnej wolności słowa! To fikcja! Najlepsze jest tłumaczenie: treści nie podobają się WHO. Czas na polski YouTube”. 

Źródło: YouTube/ Klub Wolnych Mediów

Udostępnione przez internautów i pokazane przez Dariusza Matackiego materiały dotyczące testowanej właśnie wersji BanBye’a ukazują skromny design serwisu: kolumny z sekcjami takimi jak: główna, subskrypcje, polecane, własne karty, ustawienia, komentarz itp., ogólny układ, niewiele różniący się od tego, który doskonale znamy z YouTuba, a przypominający jego wczesne odsłony. Zaskakiwać jednak mogą treści migające to tu, to tam, przed naszymi oczami: twarze polityków PiSu czy Konfederacji z doklejonymi tematami w rodzaju: „Kto zdradza Polskę”, „Żydowski rozbiór Polski”, „Nielegalne maseczki, „Niedzielski będzie siedzieć” czy „Polexit” – czyżby mały trailer tego, co z dużym prawdopodobieństwem czeka użytkowników, gdy serwis ruszy pełną parą?

Pytaniem otwartym pozostaje, czy BanBye przyciągnie widzów, czy istnieje rzeczywiste zapotrzebowanie na polski odpowiednik YouTube’a. Różne losy spotykały i spotykają bowiem polskie serwisy i nie tylko: niektóre radzą sobie na naszym podwórku tak dobrze jak Allegro (wygryzając zachodniego „najeźdźcę”), inne czeka los Naszej Klasy, Grona czy – co prawda przez dłuższy czas sprawdzającego się doskonale – Gadu-Gadu. Druga część tego otwartego pytania brzmi jednak: jeśli serwis ruszy, a frekwencja dopisze, czy ów huczny start wytrzymają serwery? Od tego bowiem może zależeć los polskiego YouTube’a. Bo choć nie ocenia się książki po okładce, niezmiernie ważne jest pierwsze wrażenie. 

Źródło: spidersweb.pl/ antyweb.pl

Zobacz więcej

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *