KRK.TV

niezależna telewizja internetowa – portal informacyjny

Wielki powrót kultowego Winampa?

Na oficjalnej stronie Winampa możemy od jakiegoś czasu znaleźć informację, zgodnie z którą kultowy komputerowy odtwarzacz muzyki ma niedługo powrócić w zupełnie nowej odsłonie. Na stronie zobaczymy nowe logo odtwarzacza i będziemy mogli zapisać się na beta testy; zarówno jako słuchacze, jak i twórcy. 

Na długo przed streamingowymi platformami muzycznymi – tak, tak, kiedyś ich nie było – Wianamp był najpopularniejszym odtwarzaczem plików mp3, które użytkownicy zwykle gromadzili na swoich dyskach (to też nie żart – tak było!). Winampa z pewnością dobrze pamiętają starsi użytkownicy komputerów — gdzieś pomiędzy Gadu-gadu, Winrarem i eMulem był to jeden z najistotniejszych  komponentów naszych pulpitów. Na stronie Winampa znajdziemy nawet informację mówiącą o tym, że nadal ma on 80 milionów aktywnych użytkowników.

Na stronie znajdziemy też link do ostatniej wersji odtwarzacza, który przestał rozwijać się w 2007 roku. Z informacji o beta testach wynika, że będzie to program (zapewne również aplikacja na telefon) przeznaczony zarówno dla słuchaczy, jak i dla twórców. Niewiele zdradzając, Winamp zachęca twórców do kontaktu w sprawie potencjalnej współpracy, co mogłoby wskazywać na to, że korzystać będzie on z jakiegoś mechanizmu umożliwiającego płacenie twórcom za odsłuch ich muzyki. Pozostaje pytanie o status owych twórców, labeli itp., o to jak Winamp chce podejść do istniejących już mechanizmów dystrybucji muzyki, czy coś dzięki temu ułatwi – np. usunie pośrednika w postaci dystrybutora, o czym przebąkiwało np. Spotify, a mechanizm rozliczeń uczyni bardziej przejrzystym dla autorów muzyki – może coś chcąc niechcąc zagmatwa, zaproponuje zupełnie nowe rozwiązania… Słowem: jak chce ugryźć swój kawałek tortu, aby z jednej strony zachęcić potencjalnych użytkowników/ klientów, z drugiej zaś nie zdenerwować zbytnio graczy, którzy zdążyli zdominować rynek. 

No właśnie: czy Winamp nie mierzy zbyt wysoko, jeśli chce wejść na rynek usług strumieniowania muzyki? Czy nie przecenia rangi, minionej już jednak, „kultowości”? Kto wie! Być może faktycznie zaproponuje nowe rozwiązania, łączenie, integrację zasobów istniejących już serwisów streamingowych, lub bezpośredni system zakupu muzyki w jakości wyższej, niż ta, którą oferuje streaming (podobną, nieintuicyjną w dzisiejszych czasach strategię obrało Sony zapowiadając wypuszczenie na rynek cyfrowych walkmanów dla audiofilów). 

Z pewnością sama nostalgia może nie wystarczyć, aby Winamp bez przeszkód zaaklimatyzował się na rynku platform streamingowych. Być może jednak twórcy kultowego odtwarzacza rzeczywiście mają jakieś asy w rekawie. W końcu świat opiera się dzisiaj na coraz szybciej dokonujących się zmianach, nowych propozycjach, rewolucyjnych rozwiązaniach. Pozostaje nam czekać. 

Źródło: opracowanie własne

Zobacz więcej

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *