KRK.TV

niezależna telewizja internetowa – portal informacyjny

Nowy Targ: władze postanowiły przenieść stacje monitoringu powietrza, by „zmniejszyć” zanieczyszczenie smogiem

Władze Nowego Targu poradziły sobie ze smogiem w nietypowy sposób. Na skargi mieszkańców, którzy coraz częściej rozważają wyprowadzkę w okresie grzewczym i ostrzeżenia Polskiego Alarmu Smogowego, miasto zareagowało„intuicyjnie” – w spektakularny sposób zamiatając sprawę pod dywan. 

– Zarówno średnie roczne stężenie pyłów PM10, liczba dni z powietrzem nienadającym się do oddychania, jak i roczne stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu (BAP) wywindowało podhalański Nowy Targ na pozycję niekwestionowanego smogowego lidera. Nasz ranking nie zachęca do odwiedzin tego miasta – komentował Piotr Siergiej, rzecznik PAS’u.

Okazuje się, iż władze wraz z Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska, wzięły sobie do serce te zjadliwe komentarze i postanowiły… przenieść stacje monitoringu powietrza na obrzeża miasta. Jak można się domyślić, przez takie działanie uniemożliwiono miarodajne badanie i ocenę rzeczywistej sytuacji smogowej w mieście Nowy Targ. 

– Jeśli zdecydujemy się przełożyć termometr spod pachy do kieszeni, to nie znaczy, że pozbędziemy się gorączki – komentuje Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego.

Znamienne, iż pośród najbardziej zanieczyszczonych regionów w Polsce dominują mniejsze miasta, a nawet wsi. W dużych miastach władze – często pod wpływem świadomego nacisku społecznego – proponują nowe rozwiązania i wprowadzają ograniczenia. To z kolei przynosi efekty i ogóle sytuacja zdaje się poprawiać. Świetny przykład stanowi tutaj Kraków, który do niedawna nazywany był polską „stolicą smogu” – po wprowadzeniu ograniczeń i restrykcji, nie znajdziemy już Krakowa w zestawieniu Polskiego Alarmu Smogowego. W mniejszych miastach nie pojawiają się podobne zakazy i rozporządzenia, świadomość społeczna daje się określić wyrażeniem „na chłopski rozum”, panują przyzwyczajenie i przymykanie oczu, a więc pali się czym chce, a sytuacja wygląda tak jak wygląda.

„Wśród najbardziej zanieczyszczonych miejscowości pod kątem stężeń rakotwórczego BAP oprócz Nowego Targu znajdują się także: Nowa Ruda, Nowy Sącz czy Sucha Beskidzka. W rankingu widnieją również miejscowości uzdrowiskowe: Goczałkowice-Zdrój i Rabka-Zdrój, w której stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu wyniosło aż 900 proc. normy”.

W Nowym Targu przez 90 dni w roku najlepiej byłoby w ogóle nie wychodzić z domu. Podobnie w Nowym Sączu, gdzie normy przekroczone są 71 dni w roku; w Zabrzu czy w Rybniku – 50 dni. Jednak tylko w pierwszym z wymienionych miast, niesławym Nowym Targu, pogarszającą się z roku na rok sytuację postanowiono najzwyczajniej w świecie zamieść pod dywan. 

Źródło: spidersweb.pl

Zobacz więcej

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *